Główne grupy leków, które mogą z czasem prowadzić do demencji

Inną klasą leków, na które należy zachować szczególną ostrożność, są benzodiazepiny, takie jak alprazolam (Xanax), diazepam (Valium) i lorazepam (Ativan). Są one często przepisywane w przypadku lęku, bezsenności i napadów padaczkowych.

Benzodiazepiny działają poprzez wzmocnienie działania neuroprzekaźnika GABA (kwasu gamma-aminomasłowego), który jest głównym inhibitorem (uspokajaczem) w mózgu. Chociaż są skuteczne w krótkotrwałym zarządzaniu kryzysowym, ich długotrwałe przyjmowanie zasadniczo spowalnia ośrodkowy układ nerwowy. W kilku badaniach na dużą skalę konsekwentnie powiązano ich przewlekłe stosowanie ze zwiększonym ryzykiem demencji, potencjalnie ze względu na zakłócanie głębokich cykli snu niezbędnych do konsolidacji pamięci i zaburzanie ogólnej struktury aktywności mózgu.

3. Inhibitory pompy protonowej (IPP)

Nawet niektóre popularne leki na zgagę i refluks żołądkowy, zwane inhibitorami pompy protonowej (IPP), mogą odgrywać rolę w problemach z pamięcią, jeśli są przyjmowane regularnie. IPP (takie jak omeprazol lub ezomeprazol) działają poprzez drastyczne zmniejszenie kwasu żołądkowego.

Badania sugerują dwa pośrednie mechanizmy, poprzez które może to wpływać na mózg:

Złe wchłanianie składników odżywczych: Kwas żołądkowy jest niezbędny do wchłaniania kluczowych witamin i minerałów, zwłaszcza witaminy B12 i magnezu. Niedobór witaminy B12 jest znaną przyczyną odwracalnych zaburzeń funkcji poznawczych i uszkodzeń nerwów. Przewlekłe stosowanie IPP może prowadzić do powolnego, ale stałego wyczerpywania się tego niezbędnego składnika odżywczego.
Zaburzenie osi jelitowo-mózgowej: Zmieniając kwaśne środowisko żołądka, IPP zmieniają skład mikrobiomu jelitowego. Jelita i mózg są ze sobą nierozerwalnie powiązane (oś jelitowo-mózgowa), a zmiany w składzie bakterii jelitowych…

Coraz częściej koreluje się z zaburzeniami nastroju i chorobami neurodegeneracyjnymi, takimi jak choroba Alzheimera.
Problem z nadmierną ilością tabletek: polipragmazja

Najważniejszym problemem, moi drodzy, nie jest jeden zły lek, ale ogromna ilość przyjmowanych przez nas leków, często znacznie przekraczająca klinicznie konieczne dawki. Nie można ignorować faktu, że wskaźniki demencji są obecnie znacznie wyższe niż kilka dekad temu – w czasach, gdy ludzie przyjmowali znacznie mniej leków na receptę. Wiele z tego wzrostu ma związek z powszechną praktyką polipragmazji.

Definicja kryzysu

Polipragmazję zazwyczaj definiuje się jako przyjmowanie pięciu lub więcej różnych leków jednocześnie, chociaż niektórzy eksperci stosują niższy próg, omawiając osoby starsze. Pomyślcie o tym: wiele osób starszych w domach opieki lub szpitalach regularnie przyjmuje dziesięć, piętnaście, a nawet dwadzieścia różnych rodzajów leków!

Ta praktyka jest z natury niebezpieczna z kilku powodów:

Nasilone działania niepożądane: Każdy lek ma profil działań niepożądanych. Gdy połączysz pięć lub więcej leków, ryzyko nie tylko się sumuje, ale wręcz mnoży, prowadząc do złożonych i często nieprzewidywalnych działań niepożądanych.
Interakcje między lekami: Interakcje między różnymi lekami mogą nasilać negatywne skutki, prowadząc do nieoczekiwanej utraty pamięci, dezorientacji i majaczenia — objawów, które łatwo można błędnie zdiagnozować jako początek demencji.
Kaskady przepisywania leków: Dzieje się tak, gdy lekarz przepisuje nowy lek w celu leczenia skutków ubocznych istniejącego leku, zamiast zmniejszyć lub wyeliminować pierwotny problematyczny lek. To szybko zwiększa całkowitą liczbę przyjmowanych leków i profil ryzyka.
Rozpad opieki