Matka, która zmuszała swoje 5 dzieci do rozrodu — dopóki nie przykuto jej łańcuchami w stodole „rozrodczej”.

Archiwa parafialne przechowywane w Milbrook Historical Society skrupulatnie dokumentują wyrazy solidarności społeczności wobec rodziny McKenna. Sąsiedzi zorganizowali się, by pomóc w ciężkich pracach polowych, a lokalni kupcy oferowali nieograniczone linie kredytowe. Jednak pod powierzchnią tej zbiorowej solidarności kiełkowały już ziarna niewyobrażalnej ciemności.

Wielebny Isaiah Thompson, szanowany lokalny duchowny, prowadził prywatny pamiętnik, który odkryto dopiero dekady później, podczas renowacji kościoła w 1943 roku. Jego wpisy z zimy 1884 roku ujawniają pierwsze niepokojące oznaki popadania Dalili w obłęd. W ciągu kilku tygodni po pogrzebie męża zaczęła z niepokojącą częstotliwością odwiedzać gabinet księdza. Początkowo poszukując tego, co nazywała „biblijnym przewodnikiem” w wychowaniu dzieci, jej pytania wkrótce przybrały mroczny i obsesyjny obrót. Thompson zauważył jej intensywną obsesję na punkcie niejasnych fragmentów Starego Testamentu dotyczących pochodzenia i absolutnego obowiązku dzieci, by czcić matkę ponad wszelkie ziemskie sprawy.

Dalila stanowczo twierdziła, że ​​świat zewnętrzny jest pełen duchowego skażenia, a jej dzieci są w niebezpieczeństwie. Twierdziła, że ​​miała wyraziste sny, w których Bóg bezpośrednio nakazywał jej chronić czystość swoich dzieci przed ziemskim zepsuciem. Cytowała Pismo Święte z gorączkową intensywnością, co głęboko zaniepokoiło wielebnego. Kiedy Thompson delikatnie zwrócił uwagę na jej niekonwencjonalne interpretacje Biblii, nastawienie Dalili natychmiast się zmieniło. Jej oczy, jak napisała, rozbłysły „fanatycznym ogniem, który zmroził jej duszę”. W końcu Dalila powiedziała wielebnemu, że ziemskie instytucje religijne nie są już potrzebne do zbawienia jej rodziny. To był ostatni raz, kiedy zwróciła się do niego o radę.

Aby kontynuować czytanie, kliknij Dalej